Pierwsza dama polskiej mafii zatrzymana!

Szokujące historie

Anna S. pseud. "Sikor" będzie musiała zamienić przytulna wille na więzienną pryczę (fot. policja.pl)

Pierwsza dama polskiej przestępczości zorganizowanej, uważana przez wielu za legendę polskiej mafii została zatrzymana przez specjalny oddział CBŚ-u dzisiaj wczesnym rankiem w swojej podwarszawskiej willi. Anna S. – pseudonim „Sikor” rozpoczęła swoją działalność przestępczą z początkiem lat dziewięćdziesiątych, kiedy wspólnie z Pershingiem, Słowikiem, Parasolem i Masą założyła grupę, którą później okrzyknięto „Mafią Pruszkowską”.

Jest to niewątpliwie największy sukces w walce z przestępczością zorganizowaną. Istnienie Anny S. długo nie było potwierdzone. Nawet „Masa” – najpilniej strzeżony świadek koronny, dzięki któremu rozbito pruszkowski gang, długo zaprzeczał obecności w strukturach grupy pruszkowskiej Anny S.

W akcji brało udział 60 komandosów elitarnej grupy Centralnego Biura Śledczego. Przy użyciu helikoptera i kilku samochodów zaskoczono ochronę willi i momentalnie zajęto strategiczne dla przebiegu akcji miejsca. Wiedzieliśmy, że willa jest silnie chroniona. Musieliśmy być przygotowani na wszystko – opowiada jeden z komandosów biorących udział w zatrzymaniu, podczas którego ranny został jeden z ochroniarzy Anny S. W sumie policja poza „Sikorem” zatrzymała 15 osób.

Komandosi tuż po udanej akcji zatrzymania Anny S.

Jak udało nam się dowiedzieć „Sikor” była faktycznym przywódcą gangu pruszkowskiego. Sterowała nim z tzw. tylnego fotela. Nie pokazywała się publicznie, nie jeździła z całym „zarządem” na wakacje, stąd jej istnienie trudno było potwierdzić. Kobieta o twarzy anioła tak naprawdę była bezwzględną osobą, która za nic miała ludzkie życie. To ona prawdopodobnie odpowiada m.in. za zabójstwo „Wariata”, jednego z założycieli gangu wołomińskiego. Ponadto śledczy chcą obarczyć ją odpowiedzialnością za morderstwa i porwania w przeciągu całej działalności tej grupy przestępczej. Po rozbiciu gangu ukrywała się w Kolumbii, aby po kilku latach wrócić do kraju i rozpocząć legalną działalność – prowadząc sieć hoteli. Jest to osoba ciesząca się wśród wszystkich polskich gangsterów dużym szacunkiem. To rzadkość zważywszy na to, że polskie grupy przestępcze nie pałają do siebie sympatią. - kończy swoją wypowiedź funkcjonariusz CBŚ-u.

Podobne artykuły:

Leave a Reply